Stres w pracy trenera – wróg czy przyjaciel?

06.08.2018
Stres w pracy trenera – wróg czy przyjaciel?
Stres jest nieodzowną częścią naszego życia. Jak sobie z nim radzić?

Stres jest nieodzowną częścią naszego życia. W swojej pracy trenera, coacha mam bardzo często do czynienia z osobami, którzy zgłaszają, że doświadczają zbyt dużego stresu i chcą znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z nim. Traktują stres jako coś złego, coś co im przeszkadza w karierze, osiąganiu pożądanych efektów, powoduje niezadowolenie z siebie i dyskomfort. Sama też doświadczam stresu w sytuacjach związanych z pracą, a także różnych sytuacjach życiowych. Ty również czytasz ten artykuł, ponieważ temat Ciebie dotyczy. Nie znam osób, które byłyby wolne od stresu. Tobie też życzę, żebyś nie był/a wolny/a od stresu, bo to oznacza, że nie będziesz mieć szans na rozwój.

Co stresuje trenerów?

Źródła stresu dla trenera są różnorodne. Mogą być związane z klientami, uczestnikami szkolenia, jego tematem, zbyt dużym obciążeniem, liczbą zleceń, zaległościami w pracy, częstymi podróżami, brakiem czasu dla rodziny, brakiem czasu na swój rozwój, na przeczytanie wszystkich wartościowych książek czekających na półce, na pójście na ciekawe konferencje czy inspirujące szkolenia czy w końcu brakiem zleceń w jakimś okresie. Źródła stresu mogą być też związane ze zdrowiem, dbaniem o nie, o to żeby być sprawnym i w dobrej formie podczas szkoleń lub z jego utratą i poradzeniem sobie z tym problemem. Mnie w ostatnim czasie dotknął ten ostatni temat, załamałam rękę, co oznaczało 10 tygodni bez szkoleń, najpierw unieruchomienie barku, potem rehabilitacja. Trzeba było zorganizować zastępstwa, zastanowić się jak dobrze wykorzystać czas rekonwalescencji. Okazało się, że to mimo początkowych obaw i fizycznego bólu czas na odpoczynek, regenerację organizmu po 6 miesiącach ciężkiej pracy, nadrobienie lektur, spojrzenie inaczej na wartość jaką ma dla mnie praca trenera, praca z ludźmi, docenienie satysfakcji z pracy indywidualnej z klientem.

A co Ciebie stresuje? Pomyśl chwilę, jakie sytuacje są dla Ciebie niekomfortowe? Co pozytywnego niosą z sobą dla Ciebie? Pamiętaj, że nie ma jednoznacznych sytuacji. Tam są też gdzieś ukryte pozytywne aspekty, podejmij wysiłek, aby je zobaczyć. Co pozytywnego dla Ciebie może oznaczać ta sytuacja?

Znaczenie nastawienia do stresu dla jego skutków

Panuje przekonanie, że przewlekły stres szkodzi nam, wpływa na pojawianie się chorób, wcześniejsze starzenie się. To przekonanie było badane przez wielu naukowców i okazało się, że nie zawsze tak musi być. Zależy to od naszego nastawienia. Jeśli uważamy, że stres nam szkodzi, to tak jest w istocie. Jeśli jesteśmy przekonani, że stres może być naszym sprzymierzeńcem, nasz organizm nie odczuwa tak bardzo skutków stresu, pozostajemy zdrowsi.

Aby zbadać wpływu stresu na starzenie się komórek, naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego badali matki opiekujące się dziećmi z autyzmem i chorobami przewlekłymi. Naukowcy mierzyli telomery (fragmenty naszych chromosomów kontrolujące starzenie komórkowe). W miarę starzenia telomery skracają się. Okazuje się, że telomery są nadzwyczaj wrażliwe na przewlekły stres. Osoby badane, które podały, że są bardzo zestresowane, miały znacznie krótsze telomery o długość odpowiadającą 10 dodatkowym latom starzenia się (Epel i in., 2004). I tutaj zaskakująca informacja – u matek, które nie uważały swojego życia za silnie stresujące, chociaż były w tej samej trudnej sytuacji nie zaobserwowano nadmiernego skrócenia się telomerów.[1]

Jaki z tego wniosek?

Ważne jest to, jak postrzegasz swoją sytuację! Nie to jaka ona jest, tylko jak do niej podchodzisz. Jeśli potrafisz znaleźć sposób złagodzenia obciążenia psychicznego, Twój mózg i organizm stają się bardziej odporne na stres.

Jeśli masz zdemotywowaną grupę i zamiast myśleć, jak Ci robią pod górkę uda Ci się zobaczyć pozytywy w tej sytuacji, to, że nauczysz się dzięki temu doświadczeniu jak radzić sobie w takich sytuacjach, świadomie zaobserwujesz co się z Tobą dzieje w trudnej sytuacji i wyciągniesz wnioski na przyszłość, to szybciej wypływasz na powierzchnię. Klucz to zapomnienie o sobie, dostrzeżenie szans niewidocznych na pierwszy rzut oka i przejęcie kontroli. Może to szansa na pracę doradczą lub coachingową z przełożonym? Może potrzebna jest inna forma pracy lub jej zakres
z uczestnikami? A może podejmiesz decyzję, że nie chcesz pracować z tym klientem i poszukasz takich, którzy mają podobne podejście jak Ty. Pomoc w podjęciu ważnych decyzji (np. rezygnacji ze współpracy) to też pozytyw wynikający z trudnych sytuacji.

Jak coś się dzieje, coś Ci przeszkadza, czujesz, że rosną Ci emocje, zatrzymaj się na chwilę, nie musisz od razu reagować, daj sobie szansę na analizę i dostrzeżenie pozytywów tej sytuacji. Będzie Ci łatwiej przez nią przejść.

Jeśli trudno Ci znaleźć dobre strony, ponieważ w ostatnim czasie było dużo pracy i przemęczenie daje o sobie znać, zadbaj o siebie i swój odpoczynek. Jeśli przeżywasz przewlekle stresującą sytuację (śmierć bliskiej osoby, rozwód, przewlekłą chorobę kogoś z rodziny itp.), zlecenia w nadchodzącym okresie nie pokrywają Twoich potrzeb finansowych, bombardują Cię codzienne kłopoty, musisz zadbać o regenerację. To potrzebne, żeby móc postrzegać codzienne stresujące sytuacje jako wyzwania, przejść do pozytywnego nastawienia.

Jeśli Twój stres jest związany z nabywaniem nowych umiejętności trenerskich, możesz to kontrolować, planować etapy i sposoby działania. Wówczas zdolności adaptacyjne organizmu pomogą Ci. Niebawem sytuacja przestanie Ci się wydawać stresująca. Traktuj ten czas jako ważny etap rozwojowy w Twojej karierze, jako możliwość sprostania wyzwaniom i realizacji ciekawych zadań, których podejmujesz się z własnej woli. Nawet jak coś nie wyjdzie, ten czas nie jest stracony, uczysz się na błędach. A kto ich nie popełnia?

Pamiętaj, że Twoja fizjologiczna reakcja na stres zależy nie tylko od rodzaju zdarzenia, ale też od Twojego postrzegania i oceny sytuacji. To co Ci może pomóc, to przejęcie kontroli nad stresującymi okolicznościami.

Jeśli potrafisz znaleźć sposób, aby zyskać poczucie kontroli nad stresującymi okolicznościami, zmniejszasz ryzyko prawdopodobieństwa ich negatywnego oddziaływania na Ciebie, a zwiększasz szansę skutecznego poradzenia sobie z nimi (Rodin, 1986, Thomson i in., 1993)[2].

Pomyśl o tym jak pod tym względem jest wymarzona praca trenera. To trener decyduje, jak doprowadzić grupę do zaplanowanego celu, jakich użyje metod i narzędzi. Jeśli widzi, że grupa źle reaguje na jakieś metody pracy, może je zmienić już w trakcie szkolenia, czasami może zrobić to po analizie w kolejnym dniu. To trener podejmuje decyzje o ramach czasowych, o tym co zrobić, żeby bardziej zaangażować grupę albo jak zadziałać, żeby skłonić uczestników do refleksji. Oczywiście najważniejsze jest słuchać i obserwować uczestników, rozpoznawać ich potrzeby i podejmować dopasowane do nich decyzje, jednak kontrola trenera nad przebiegiem sytuacji jest bardzo duża. Czy myśleliście kiedyś o tym będąc w sali szkoleniowej jak dużo macie swobody i wpływu na to co się tam dzieje? Nawet jeśli są pewne ograniczenia ustalone ze zleceniodawcą, to zakres swobody jest bardzo duży.

Jeśli to Twój debiut przed większą grupą albo masz grupę klientów na najwyższych stanowiskach czy wyjątkowo wymagających uczestników, możesz poczuć, jak wali Ci serce, głos się łamie i zacząć sobie wyobrażać co może pójść nie tak. Widzisz, że źle zareagowali na jakieś ćwiczenie, oprócz zaskoczenia czujesz ciśnienie „coś muszę zmienić, tylko jak, nic mi nie przychodzi do głowy”. Jeśli jednak zinterpretujesz te same objawy jako oznakę ekscytacji, jako przygotowanie organizmu, żeby sprostać wyzwaniu, poczujesz się mniej zestresowany/a i będziesz w stanie skoncentrować się na uczestnikach i ich potrzebach. Moje nastawienie do stresu zmienił film na ted.com, gdzie profesor McGonigal[3] przywołuje badania na temat tego co się dzieje, jak odbieramy objawy stresu jako pozytywne
i pomagające nam sprostać czekającym nas wyzwaniom. Okazuje się, że organizm zaczyna nam ufać
i pomagać nam, a my lepiej sobie radzimy nawet w niemożliwych do kontrolowania okolicznościach, chronimy nasz organizm i umysł przed niekorzystnymi skutkami stresu. Warto obserwować co myślimy w danej sytuacji, jeśli te myśli nie są dla nas korzystne, rozstajemy się z nimi i zamieniamy na takie, które nam służą.

Dlaczego nasze nastawienie do stresu jest takie ważne? Jeśli przeżywasz coś bardzo mocno wprowadzasz się w stan przewlekłego zdenerwowania, który wyłącza możliwość układu współczulnego do wyłączenia reakcji walki, ucieczki lub zastygnięcia w bezruchu jak stresor zniknie. Twoje myśli i emocje będą rzutować na inne sytuacje i aspekty życia. Jeśli po trudnej sytuacji nie możesz się wyłączyć, Twój organizm się nie regeneruje, a Twoja odporność na kolejne sytuacje stresujące będzie niższa. A przecież stres jest nieodłączny w naszym życiu i na pewno wcześniej czy później pojawi się. W badaniu (Crum, Salovey i Achor, 2013)[4] stwierdzono, że osoby, które postrzegały zestresowanie jako szkodliwe dla zdrowia rzeczywiście miały więcej problemów zdrowotnych niże te oceniające taki sam poziom stresu mniej negatywnie.

Co możesz zrobić? Znaleźć taki sposób potraktowania stresującej sytuacji, by wydawało Ci się, że chociaż częściowo nad nią panujesz. Może to być poświęcenie więcej czasu na analizę potrzeb uczestników przed szkoleniem, przeczytanie dodatkowej książki na temat szkolenia, zajrzenie do materiałów z ostatniego szkolenia z tą samą grupą, przeanalizowanie wcześniejszych trudnych sytuacji i wyciągnięcie z nich wniosków i wiele innych sposobów, Twoich sposobów, dopasowanych do Twojej sytuacji.

Jak to piszę, nasuwa mi się sytuacja z dzisiejszego poranka, która mogła być dla mnie stresująca, a dała mi szansę, na rozpoczęcie po pewnym odwlekaniu pisania tego artykułu. Zobowiązałam się skończyć artykuł do końca miesiąca. Jutro wyjeżdżam na urlop. W ciągu ostatnich 4 tygodni poświęcałam 3 godziny dziennie na rehabilitację. Efekt był taki, że do dzisiaj miałam szkic artykułu, główną myśl, którą chciałam zawrzeć i ani linijki tekstu. Umówiłam się na dzisiaj z klientem na szkolenie indywidualne na 8.30. Przyjechałam na czas. Klient nie skończył poprzedniego spotkania. Mogłam się zdenerwować, że tracę czas, że klient nie jest punktualny, mimo, że sam poprosił o tę godzinę i tak dalej. Ja jednak pomyślałam, że to nie tak źle, że muszę czekać na klienta, bo zdążę wpisać do artykułu główne podpunkty, które mam w głowie i w końcu go zacznę pisać. Wyjęłam komputer, zaczęłam pisać i przyszły inspiracje, mimo że siedziałam na korytarzu i klient w każdej chwili mógł skończyć spotkanie. Nic mi nie przeszkadzało, napisałam kilkanaście zdań, dobrze wykorzystałam czas, a na spotkanie z klientem weszłam bez śladu złości, że czekałam 30 minut.   Nie dość, że rozpoczęłam pisać artykuł, to szkolenie było bardzo satysfakcjonujące. A mogłam nadać sytuacji zupełnie inny, niekorzystny dla mnie bieg nie znajdując sobie żadnego zajęcia, patrząc niecierpliwie na zegarek i myśląc „kiedy klient w końcu skończy to spotkanie”. Tylko co by mi to dało? Po co narażać się na niekorzystne efekty stresu?

Budowanie odporności na stres

Badania (Seery, Holman, i Silver 2010) wykazują, że przezwyciężanie pewnego poziomu stresu
i przeciwności zwiększają naszą odporność w przyszłości. Stres, który można kontrolować lub z którym sobie poradzisz ma działanie uodparniające. Jak to działa? Zaczynasz bardziej wierzyć w swoje umiejętności radzenia sobie ze stresem i postrzegać siebie jako osobę, która potrafi przezwyciężać życiowe problemy i znajdować rozwiązania. Aby budować swoją odporność na stres i móc rozwijać się, wchodź w nowe ciekawe projekty, wychodź z granic komfortu, poszukuj wyzwań, bo to wzmacnia Cię i pomaga w kolejnych stresujących sytuacjach.

Z badań innych naukowców zajmujących się tematyką odporności na stres (Werner i Smith, 2001) wynika, że kiedy w jakiejś dziedzinie czujesz, że panujesz nad sytuacją i jesteś zadowolony/a ze swoich osiągnięć, wtedy stres w innych sytuacjach nie przygnębia Cię tak mocno.[5] Pomyśl w czym jesteś dobry/a, jakie zajęcia dają Ci poczucie spełnienia? Jeżeli nie wiesz co odpowiedzieć na to pytanie, znajdź sobie hobby, zacznij biegać, jeździć na rowerze, uprawiać sporty walki etc. Może zgłosisz się jako wolontariusz w organizacji działającej na rzecz społeczności lokalnej, zwierząt, osób potrzebujących pomocy? Zgłoś się do pracy społecznej w szkole, w Twojej dzielnicy, zorganizuj zbiórkę na rzecz potrzebującej rodziny, akcję pomocy dla bezdomnych, rób coś pozytywnego, pomagaj innym, a Tobie pomoże to jeszcze bardziej. Nie chodzi tu o wpłacanie pieniędzy na cele charytatywne, chociaż to też chwalebne. Chodzi o Twój czas i zaangażowanie.

Jeśli masz poczucie kontroli przynajmniej nad częścią swojego życia, pomaga Ci to łagodzić fizjologiczną i psychiczną reaktywność na stres (Neupert, Almeida i Charles, 2007; Wallston i in. 1987).

Podsumowując warto pamiętać o tym co może nam pomóc:

  • Przewiduj trudności i opracuj strategie radzenia sobie z nimi
  • Ustal co możesz kontrolować, a co nie
  • Odpuść to, czego nie możesz kontrolować
  • Traktuj reakcję stresową jako pomocną informację, że organizm jest gotowy pomóc rozprawić się z trudną sytuacją
  • Zaprzyjaźnij się ze stresem, skup się na pozytywnych jego aspektach
  • Wychodź z granic komfortu, szukaj nowych wyzwań
  • Skończ z perfekcjonizmem
  • Wyrażaj sobie uznanie za samo przetrwanie trudnej sytuacji
  • Bądź dla siebie dobry/a
  • Dbaj o swoje potrzeby
  • Śmiej się i reaguj z humorem
  • Dostrzegaj jasne strony sytuacji
  • Dziękuj za małe i duże rzeczy w Twoim życiu
  • Szukaj wsparcia u innych
  • Pomagaj innym
  • Znajdź czas na swoje pasje
  • Znajdź jeden obszar i doskonal się w nim, zostań ekspertem

[1] Greenberg M., Mózg odporny na stres, Rebis, Poznań 2017
[2] tamże
[3] https://www.ted.com/talks/kelly_mcgonigal_how_to_make_stress_your_friend?language=pl
[4] Greenberg M., Mózg odporny na stres, Rebis, Poznań 2017
[5] tamże
Małgorzata Kośmicka
Coach, trenerka i konsultantka w zakresie zarządzania i sprzedaży. Współpracuje zarówno z przedsiębiorstwami jak i uczelniami wyższymi, urzędami oraz ngo. Członkini Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu. Prezes Nawigator Pro Fundacji Dobrych Praktyk Zarządzania. Szkolenia prowadzi od 2003 roku, coaching od 2010 roku. Autorka publikacji na temat zarządzania, sukcesji i mentoringu.
Liczba komentarzy: 0