Czy życzliwość się opłaca?

01.07.2019
Czy życzliwość się opłaca?
Ile dobrych uczynków albo pozytywnych rzeczy zrobiłeś dziś dla kogoś od rana? Nad iloma świadomie się zastanowiłeś?

Ile dobrych uczynków albo pozytywnych rzeczy zrobiłeś dziś dla kogoś od rana? Pięć, cztery, dwie? Żadnej? Nad iloma świadomie się zastanowiłeś?

Myślisz czasami (może ze złością), że ciągle to Ty robisz coś dla innych, a inni niewiele dla Ciebie? Dzieci, pracownicy, klienci… i ich ciągłe prośby, pytania, roszczenia: „daj, zachęć, pomóż, zmotywuj”. I zastanawiasz się – a mnie kto zmotywuje?

A może świadomie celebrujesz i czerpiesz przyjemność np. z obsługiwania naburmuszonego klienta pojawiającego się z pretensjami u Ciebie w pracy?

Jak reagujesz, kiedy nieznajoma osoba na ulicy uśmiecha się do Ciebie życzliwie? Spontanicznie odwzajemniasz uśmiech czy myślisz sobie, z przerażeniem poddając w wątpliwość własną pamięć, „kto to jest?!” albo (nieco podejrzliwie) „czego ode mnie chce?”.

Nie będę zdziwiona, jeśli w odpowiedzi na pytanie pierwsze odpowiesz: „Nie pamiętam, jaki dobry uczynek zrobiłem od rana, spieszyłem się tak bardzo, że jedyne, na czym mogłem się skoncentrować to to, by pokonać trudności i dotrzeć do pracy na czas”. Nie zdziwi mnie, jeśli powiesz z żalem, że bardzo brakuje Ci tego, by ktoś Cię zmotywował albo zaopiekował się Tobą w rewanżu za ciągłą służbę ukochanemu dziecku albo pracownikowi. Jeśli Twoją rolą jest świadczenie usług dla innych, praca w sklepie, biurze czy nauczanie, nie zdziwię się, jeśli powiesz mi, że wkurza Cię naburmuszony krzykacz.

Z drugiej strony - brakuje uśmiechu w polskiej społeczności. Pod tym względem niezwykle różnimy się od innych kultur, nie tylko tych południowych, ale także od krajów skandynawskich. Tam kontaktowi wzrokowemu towarzyszy uśmiech, krótki, spontaniczny, naturalny, a i nie rzadko słowo na powitanie – hi! czy ole! A w Polsce? Ku mojemu przerażeniu na przestrzeniach wspólnych – np. w zakładzie pracy bywa tak, że ludzie, mijając się w wąskim korytarzu czy toalecie – robią to bez słowa (!). Tymczasem prospołeczność albo, inaczej mówiąc, życzliwość wobec ludzi, każdemu się opłaca. Tak samo, jak opłaca się przeformułowanie myślenia o tym, co robimy, z myślenia o byciu pomocnym, potrzebnym, ważnym dla innych.

Drobne, czasami niby nic nieznaczące zachowania, mogą pozytywnie wpływać nie tylko na nasz chwilowy nastrój czy też kształtować się w dobry nawyk sprzyjający ogólnemu dobrostanowi, ale mogą tez zwiększać szansę na dłuższe i szczęśliwsze życie.

Do codziennych zachowań prospołecznych szczególnie warto zachęcać ludzi w miejscu pracy. Dlaczego? Z dwóch podstawowych powodów – dla zysków osobistych i biznesowych.

W rodzinie jest nam łatwiej. Siłą rzeczy nasze dzieci czy inne bezwarunkowo oddane nam istoty, jak ukochane czworonogi, dają nam wiele pozytywnych znaków rozpoznania, każdego dnia. Uczą nas tym samym okazywania ciepła, sympatii, miłości i spontanicznej radości. Natomiast w pracy jest bardziej racjonalnie, powściągliwie, zachowawczo. Tymczasem badania pokazują, że codzienna prospołeczność albo, inaczej mówiąc, życzliwość w miejscu pracy, daje bardzo wzmacniające korzyści każdej ze stron – czerpią je dający, przyjmujący, a także obserwujący te pozytywne zachowania u innych. Korzyści odnosi każdy, choć nie każdy ma je takie same.

Przykładowe akty życzliwości na początek dnia to:
- przywitanie z miłością ukochanej osoby;
- przygotowanie dla niej śniadania i zatrzymanie się na chwilę (w trakcie pracy) z myślą, że masz bliską, ukochaną osobę, dla której szykujesz jedzenie;
- uśmiechnięcie się życzliwie do pierwszej napotkanej osoby (także do nieznajomych);
- zostawienie karteczki lub wysłanie smsa z życzeniem – „miłego dnia” albo „kocham Cię”;
- zaproponowanie pomocy osobie wsiadającej do autobusu albo życzliwość na drodze wobec innego kierowcy czy pieszego (świadome, życzliwe przepuszczenie pieszego).

Akty życzliwości można ćwiczyć! Akty życzliwości, takie jak uśmiech, pomoc komuś, bycie miłym, procentują w postaci dobrego samopoczucia, zarówno w krótkim okresie, przejawiając się poczuciem kompetencji i autonomii w pracy u osób będących sprawcami owych aktów życzliwości, ale także pozytywnymi, długoterminowymi skutkami u osób przyjmujących pozytywność od innych. Są nimi np. mniejsze przygnębienie i większe zadowolenie z życia. Badania dowodzą, że pozytywne zachowania dających pozytywność zainspirowały innych do działania w kierunku przekazywania swojej życzliwości dalej.

Praktykowanie codziennej życzliwości jest emocjonalnie wzmacniające, pozytywnie zaraźliwe, a otrzymywanie codziennej prospołeczności jest jednoznacznie pozytywnym doświadczeniem, które może jeszcze bardziej wzmocnić działania dawców aktów pozytywności.

Akty życzliwości w pracy to np.:
- przyniesienie komuś napoju czy podzielenie się śniadaniem;
- dopingowanie współpracownika, który wydaje się mieć zły dzień;
- wysłanie e-maila z podziękowaniami;
- częstsze używanie słów, takich jak: dziękuję, proszę, przepraszam;
- bezinteresowna pomoc;
- udział w projekcie dzielenia się wiedzą czy mentoringowym;
- bycie uprzejmym wobec osób, które niekoniecznie są przyjazne nam;
- okazanie wdzięczności przełożonemu, powiedzenie mu miłego słowa, podziękowanie.

Dobrostan wpływa na szereg pozytywnych wyników istotnych z punktu widzenia pracy zawodowej, takich jak: pozostawanie na stanowisku pracy, lepsze wyniki, niezawodność pracy przejawiająca się mniejszą liczbą nieobecności oraz wyżej oceniana jakość pracy pracownika przez jego przełożonego. Tak, życzliwość się opłaca. Do różnych form życzliwości warto zachęcać, warto je wzmacniać i odwzajemniać. Życzliwość się mnoży, gdy się ją dzieli. W pracy stresu nie będzie mniej, natomiast skutecznym wspomagaczem dla naszej lepszej odporności i efektywności może być właśnie prospołeczność.


Bibliografia:
- Chancellor J., Jacobs Bao K., Lyubomirsky S., Margolis S., Everyday Prosociality in the Workplace: The Reinforcing Benefits of Giving, Getting and Glimpsing, 2017.
- Fisher, C.D., Happiness at work, International Journal of Management Reviews, 12, 384–412. http://dx.doi.org/10.1111/j.1468-2370 .2009.00270.x

Tekst ukazał się w czasopiśmie ,,Harmonia. Twoje zdrowie, Twoja odpowiedzialność”

Anna Nowak
Trenerka biznesu, coach i konsultantka z 18-letnią praktyką w przygotowywaniu i prowadzeniu działań rozwojowych z zakresu umiejętności zarządzania oraz osobistych. Autorka kursu online Pozytywna Organizacja: https://www.pozytywna-organizacja.edu.pl
Liczba komentarzy: 0